projekty fundacji działalność fundacji zbiory fundacji szukaj forum

Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego została powołana przez Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prezydenta Miasta Krakowa i Wojewodę Krakowskiego w 1998 r.
Realizując swe statutowe cele, Fundacja gromadzi, zabezpiecza, opracowuje i udostępnia materiały historyczne, dokumentujące zmagania niepodległościowe Polaków w XIX i XX wieku oraz prowadzi i wspiera działalność badawczą i edukacyjną w tym zakresie. Po opracowaniu zebrane dokumenty przekazane zostaną do zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej.



Grzegorz Hajduk                                                        Kraków, 29 maja 2008 r.
adresy do korespondencji:
ul. Białoprądnicka 17/57
31-221 SKM Kraków
e-mail: grzechhajduk@poczta.onet.pl


                                                        Szanowny Pan Bolesław Kosior
                                                        Radny SKM Krakowa
                                                        Kadencja V RMK 2006-2010
                                                        Urząd Miasta Krakowa
                                                        Pl. Wszystkich Świętych 3/4
                                                        31-004 Kraków

Szanowny Panie,
zwracam się z uprzejmą prośbą o skierowanie interpelacji w czasie między sesjami Rady Miasta Krakowa w ważnej i dość pilnej sprawie. Pilnej, gdyż od tragicznej śmierci Jacka Żaby (25 lutego 1989 r.), skromnego działacza opozycji niepodległościowej w Krakowie, minęło 19 lat. W tamten dzień na wieść o konieczności powrotu do więzienia Jacek Żaba wyskoczył z ósmego piętra z okna własnego mieszkania.
Proszę o wystąpienie do Rady Miasta Krakowa i Prezydenta Miasta Krakowa o uznanie w świetle obowiązującego prawa miejscowego śmierci Jacka Żaby w 1989 r. za śmierć poniesioną w walce za niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej oraz nadanie Jego grobowi rangi „grobu stałego” („wieczystego”).
Ważność determinuje zawartość znanego już szeroko w całej Polsce artykułu pt. „Droga krzyżowa Jacka Żaby” Macieja Gawlikowskiego i Michała Olszewskiego („Tygodnik Powszechny” Nr 21 z 25 maja 2008 r.; w Internecie był dostępny wcześniej – od 19 maja), źródło: http:// tygodnik.onet.pl/ 30, 0,10079,droga_ krzyzowa_ jacka_ zaby, artykul.html
Pod tym adresem znajduje się kolejny tekst „Ukradli krzyż Jacka Żaby” Gawlikowskiego i Olszewskiego („TP” nr 22 z 1 czerwca 2008 r.; dostępny w sieci wcześniej – od 27 maja) źródło: http:// tygodnik.onet.pl/ 30,0,10436, sprawa_ jacka_ zaby_ krzyz_ ukradli_ zlomiarze, artykul.html
Z pewnością opisane w tych artykułach fakty są znane radnym naszego miasta po publikacji w „TP”, więc nie będę przytaczał tych drastycznych opisów. Z jednym wyjątkiem. Proszę sobie wyobrazić, co musiał przejść 25-letni człowiek, w dodatku niezbyt odporny psychicznie i fizycznie, żeby go doprowadzić do wagi 48 kg (!) oraz takiego stanu:
„Kazimierz Krauze: – Wyszedłem pod koniec 1988 r. na przerwę w karze. Czuć było już w powietrzu zbliżający się koniec komuny. Lekarze właśnie wypuścili Jacka [Żabę] ze szpitala. Zaprosiłem go do nas do domu. Kiedy go zobaczyłem, załamałem się? Był kimś innym niż Jacek, którego kiedyś znałem. Nigdy nie widziałem tak zaszczutego człowieka. Prawie nic nie mówił, a kiedy żona podała placki ziemniaczane, złapał je oburącz mimo, że były gorące, mocno ścisnął w dłoniach i uciekł do kąta, gdzie jadł łapczywie odwrócony do nas plecami [podkr. – GH]” (cytat z ww. tekstu „Droga krzyżowa Jacka Żaby”). Nie wiem jak radnym, ale mi się kojarzy to zdarzenie z literaturą łagrową.
Pod poniższym adresem znajduje się aktualne zdjęcie nagrobka Jacka Żaby na cmentarzu w Grębałowie (pochodzi z wpisu p. Gawlikowskiego na forum Solidarności Walczącej z 20 maja 2008 r., godz. 10.01) – widać na nim skromną, malutką tabliczkę, na której brak informacji o faktycznych przyczynach tragicznej śmierci oraz rzuca się w oczy ślad po zerwanym krzyżu (był to mosiężny krzyż z Chrystusem), który ukradła jakaś hiena cmentarna: http:// swkatowice. mojeforum.net/ czy-byly- esbek- moze-byc- ekspertem- sejmowej- komisji- temat-vt4697.html
Obecnie opłata (obowiązująca od 31 października 2007 r.) za „nienaruszalność grobu ziemnego osoby powyżej 6 lat, (na 20 lat) oraz opłata prolongacyjna” winna być wniesiona przez dysponenta grobu (bodaj do początku 2009 r.) i wynosi 1.086,00 zł. Jednak Jacek Żaba od dawna nie ma najbliższej rodziny wśród żywych. Pozostała gdzieś dalsza rodzina.
Przepisy uchwały Nr XXVII/189/91 Rady Miasta Krakowa z dnia 5 lipca 1991 r. w sprawie zasad korzystania z cmentarzy komunalnych oraz opłat za korzystanie z cmentarzy i urządzeń cmentarnych (Gazeta Urzędowa Miasta Krakowa z 1999 r. Nr 2, poz. 4 z późn. zm.) pozwalają na uznanie Ś.p. Jacka Żaby za osobę, która zginęła na skutek walki o niepodległość Polski, a także Jego grobu, mającego status „grobu ziemnego” za „grób wieczysty”, czyli „grób, za który nie jest wymagana opłata z tytułu nienaruszalności grobu (przy grobie ziemnym)”.
§ 1 ust. 3 powyższej uchwały RMK: Pochowanie osób zasłużonych dla Miasta Krakowa oraz w walce o niepodległość Polski na cmentarzu Rakowickim i Podgórskim następuje po wyrażeniu zgody przez Prezydenta Miasta Krakowa.
Ust. 4. Zgoda wymieniona w ustępie 3 może być podjęta przez Prezydenta z urzędu lub na wniosek: komisji Rady Miasta Krakowa, stowarzyszeń naukowych, społecznych i kulturalnych oraz organizacji zawodowych.
Ust. 5. Prezydent Miasta Krakowa może wyrazić zgodę na pochowanie osób wymienionych w ust. 3 na koszt miasta.
Ust. 6. Koszty pochowania mogą obejmować wydatki związane z ceremoniałem pogrzebowym, budową grobu i nagrobka i właściwymi opłatami administracyjnymi.
Czyli, mówiąc językiem potocznym, koszty pochowania obejmują również nie tylko same koszty pochówku, ale i późniejsze opłaty za nienaruszalność grobu; stąd przypuszczam, że mogą być uchwalone po upływie pewnego czasu od momentu pochówku. Poza tym, trudno sobie chyba wyobrazić, by grób kogoś zasłużonego, nie posiadającego bliskich, którzy mogliby opłacić wszelkie późniejsze koszty nienaruszalności, Zarząd Cmentarzy Komunalnych w Krakowie chciał po jakimś czasie przekopywać.
Ust. 7. Koszty o których mowa w ust. 5 są pokrywane z budżetu miasta po podjęciu uchwały przez Zarząd Miasta. (Nb., być może jest tu pewna niekonsekwencja w przepisie, gdyż skoro Prezydent wyraża zgodę na pochówek na koszt miasta, to podjęcie uchwały przez ZMK winno być już niejako „automatyczne”. W uchwale nie ma przepisów, mówiących o sytuacji, w której ZMK odmawia podjęcia takiej uchwały. Takie niedopowiedzenie może kiedyś spowodować niekorzystną sytuację dla kogoś zmarłego i dla wizerunku miasta).
Ust. 9. Pochowanie na koszt miasta osób zasłużonych może również nastąpić na innych cmentarzach, niż wymienione w ust. 3.
Te inne cmentarze to oczywiście również Grębałów czy Prądnik Czerwony (Batowice).
Uważam, że przynajmniej w ten sposób Rada Miasta może nie pozwolić na zapomnienie w dalekiej przyszłości tego miejsca ostatniego spoczynku, bo nie wiadomo czy, np. za 20 czy 40 lat, na skutek braku opłaty ten grób nie zostanie on uznany za nadający się do ponownego wykorzystania ze wszystkiego tego konsekwencjami prawem przewidzianymi, czyli pochowania w tym miejscu innego zmarłego.
Pamięć o tym grobie winna też być przykładem, że społeczność i władze miasta Krakowa traktują z należnym szacunkiem i czcią nie tylko tych poległych czy zamordowanych z niepodległościowego „świecznika”, ale również zwykłych „żołnierzy”. Właśnie bez tych szarych „żołnierzy” sławni działacze niepodległościowi nie znaczyliby nic – w każdym czasie. Zapadł mi w pamięci z lektury „Dywizjonu 303” Fiedlera tytuł jednego z rozdziałów: „Szare korzenie bujnych kwiatów” – to było o mechanikach i ich codziennej ciężkiej pracy, bez której żaden myśliwiec nie wzleciałby w powietrze.
Tacy też byli w latach 80. XX w., w wielu przypadkach zapomniani i schorowani, szeregowi działacze podziemia. Bez ich istnienia, pracy, poświęcenia i ryzyka, opozycja nie miałaby racji bytu. Część z tych „szarych korzeni” doświadczyła łamania własnych kości, wewnętrznych krwotoków, zbierała swoje zęby z posadzki, była bita po piętach (jeden z „najlepszych” sposobów bicia). To samo już rzadko spotykało „bujne kwiaty”.
Jacek Żaba, młody człowiek, którego świadomość nieuchronnego powrotu do komunistycznego więzienia (w którym doznał tylu upokorzeń) oraz przed ponownym kontaktem z „ludźmi honoru” (dzięki którym znalazł się w tym więzieniu) zapędziła na krawędź okna ósmego piętra, jest takim samym wolnym człowiekiem ginącym za niepodległość, jak ci młodzi ludzie nie godzący się z barbarzyńskim systemem, którym zabrano życie w bezpośrednim mordzie milicyjnym czy esbeckim.
Przykładem niech będzie Emil Barchański, 17-latek, zamordowany skrycie uczeń liceum im. M. Reja w Warszawie w 1982 r. z kolegami oblał farbą i podpalił pomnik pierwszego szefa bolszewickiej bezpieki; ujęty przez SB w czasie druku wydawnictw podziemnych, bity i zmuszany w Pałacu Mostowskich do składania fałszywych zeznań, dzięki którego odwadze w czasie procesu jego starsi koledzy uniknęli więzienia, czy Ryszard Smagur, lat 29, pracownik introligatorni w Krakowie, który zginął 1 maja 1983 r. na skutek urazu szyi po uderzeniu petardą z gazem łzawiącym wystrzeloną przez ZOMO w czasie rozpędzania „tradycyjnej” demonstracji w Nowej Hucie.
Myślę, że można też przypomnieć o dziesięciu „Cichociemnych” (z ogólnej liczby 109 CC uznanych oficjalnie za osoby, które zginęły za wolność i niepodległość Polski), którzy w obliczu dekonspiracji, w różnych sytuacjach, ale o wspólnym mianowniku pn. „Bez wyjścia” popełniali samobójstwo – a byli to najlepsi z najlepszych żołnierzy Polski Podziemnej, taka ówczesna wersja „GROM-u”.
Nikt z tych osób z czasów II WŚ czy Stanu Wojennego nie dążył za wszelką cenę do własnej śmierci za Niepodległą Polskę, ale ryzyko, śmierć czy los czasem sprawdza karty czy człowiek nie blefuje. Oni nie znali tego pojęcia czy też nie chcieli go zastosować.
† D.O.M.
Uznanie przez władze Krakowa śmierci Jacka Żaby za śmierć poniesioną w walce za niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej oraz przyznanie Jego grobowi rangi „grobu stałego” będą też właściwymi zdarzeniami do uczczenia 20-ej rocznicy Jego śmierci przez nasze miasto.
Ponadto chciałbym wskazać (jeśli się nie mylę), że przepisy samorządu krakowskiego nie biorą pod uwagę przypadków osób nieżyjących od jakiegoś czasu (kilka, kilkanaście lub więcej lat), w przypadku ubiegania się o wynik procedury „Pochowanie osób zasłużonych dla Miasta Krakowa oraz w walce o niepodległość Polski”, lecz jedynie takich ludzi odchodzących „na bieżąco”. Źródło: http:// www.bip.krakow.pl/ ?dok_id= 3276&sub_dok_id= 3276⊂= procedura &proc= ZCK-4
Proszę na koniec o wnikliwe rozważenie sprawy wniesienia przez RMK prośby do Prezydenta Rzeczypospolitej dr. hab. Lecha Kaczyńskiego o wystąpienie z własną (czyli Pana Prezydenta) inicjatywą pozbawienia byłego oficera SB płk. Jerzego Stachowicza odznaczenia tj., Srebrnego Krzyża Zasługi, przyznanego temu „fachowcowi” przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w dniu 9 maja 2003 r. [nomen omen, to sowiecki „Dien’ Pobiedy”, co może brzmieć w tym kontekście jak dzień zwycięstwa SB] „za wybitne zasługi w działalności na rzecz umacniania bezpieczeństwa wewnętrznego kraju. Za wzorowe wypełnianie obowiązków służbowych”. Jak nie ma krzyża na ścianie, demony przykucają na brzegu biurka i piłują szpony krawędziami odprysków sumień.

Z wyrazami szacunku,
Grzegorz Hajduk


Do wiadomości:
Pan dr Jerzy Bukowski
Rzecznik Porozumienia Organizacji
Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie




25 lutego 1989 r. Jacek Żaba, skromny działacz opozycji niepodległościowej w Krakowie, pracownik i działacz NSZZ "Solidarność" MPK, zginął śmiercią tragiczną. Na wieść o konieczności powrotu do więzienia celem odbycia reszty kary "za działalność terrorystyczną" wyskoczył z ósmego piętra z okna własnego mieszkania. Od 19 lat spoczywa na cmentarzu w Grębałowie w Nowej Hucie. Na skromnym grobie ufundowanym przez kolegów z "Solidarności" obecnie nie ma krzyża, który został ukradziony, a znajdująca się na nim malutka tabliczka nic nie mówi o przyczynach śmierci czy działalności. Uprzejmie prosimy o dokonanie darowizny na konto naszej Fundacji na rzecz odnowienia nagrobka Jacka Żaby. W pierwszej kolejności zostanie wykonany i zainstalowany krzyż oraz tablica zaprojektowana przez zawodowego plastyka. Przelew należy opisać np.: "Grób Jacka Żaby". Darowiznę na rzecz organizacji pożytku publicznego, w tym darowiznę z poleceniem, można odliczyć od dochodu. Dziękujemy uprzejmie z góry za pomoc w tej zbiórce.
Pomoc finansową zadeklarowała także Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" MPK w Krakowie.
      
Artykuł o Jacku Żabie w Tygodniku Powszechnym.



Od 5 lutego 2007 r. Fundacja uruchomiła nowe biuro przy ul. Syrokomli 21 (tel. / fax 012 / 421-20-78).



W czwartek 20 października 2005 w sali wystawowej Biblioteki Jagiellońskiej (wejście od Al. Mickiewicza) odbył się wernisaż wystawy

DROGA DO WOLNOŚCI ŻOŁNIERZY BRYGADY ŚWIĘTOKRZYSKIEJ
NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH

Wystawa była prezentacją archiwum Brygady Świętokrzyskiej NSZ, które ostatnio za pośrednictwem Fundacji CDCN wzbogaciło zbiory Biblioteki Jagiellońskiej.





Aktualności
Kontakt
O fundacji
Pożytek publiczny
Programy
Sprawozdania
Statut
Władze Fundacji
Wydawnictwa


Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego


Sponsorzy projektu:
Gmina Kraków


NSZZ "Solidarność" Zarząd Regionu Małopolska


Licznik wizyt: 49800




Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, Al. Mickiewicza 22, 30-059 Kraków
Tel./fax +48 (12) 633 04 07, 633-63-77, w. 3592, E-mail: fundcdcn@if.uj.edu.pl